Za ciszą czterech ścian
oazą sąsiednich pokoi
dniem co nie niesie zmian
nocą, która żale koi
Za własnym pokojem
bezpieczną enklawą
wszystkim co "moje"
skarpetką dziurawą
Za humorem mego domu
bez słów zrozumieniem
piciem czasem po kryjomu
niepotrzebnym biadoleniem
Za ulicą dobrze znaną
i spod sklepu pijakami
ekspedientką roześmianą
i dawnymi miłostkami
Za wścibskimi sąsiadami
zmorą niegdysiejszą
rozczulaniem nad kwiatkami
różą najpiękniejszą
Za tym wszystkim mówię Wam
tak mi smutno, tak mi żal
Wszystko to tak dobrze znam
a tu obco, a tu dal...
By me, lipiec 2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz