poniedziałek, 16 grudnia 2013

Serce Słowika

Zostawiła serce w pufie zamknięte
myślała, że nigdy jej nie usłyszy
było silne, gdzieś lekko pęknięte
ale ono wie, czuje gdy ona krzyczy.

Czuła jak bije, w znanym jej tempie
chciała lecieć, lecz gdyby była ptakiem
nie byłaby orłem czy nawet gołębiem
zwykłym wróblem, sikorą lub szpakiem.

Więc wołają się w odległości szalonej
umierają osobno w strachu i mroku
w poczuciu historii niedokończonej,
źle obranym spraw szyderczym toku.

I wiedziała, że każdy dzień zabija
oddala od szczęścia, na miłość zamyka
i teraz gdy z życiem powoli się mija
żegna je łzami schwytanego słowika.

Wie, że gdyby tylko znów razem byli...
I jedno jest wyjście, lecz siły wymaga
jak słowik czy wróbel ma kraty rozchylić?
Jak ma polecieć, gdy ból w nim się wzmaga?

Jak potem serce skrzywdzone naprawić
I zacząć od zera nie pierwszy już raz?
Czas chyba znowu czoła temu stawić
i wracać do domu najwyższy już czas.


By me, październik 2013

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015