piątek, 20 grudnia 2013

Pakuję walizki

W jednej marzenia, w dwóch wątpliwości,
w trzeciej nadzieje na lepsze dni,
nie zabiorę tylko krzty cierpliwości,
chcę już dobywać, nie tylko śnić.

Wszystkie tęsknoty na progu zostawię
obawy w kieszeń, wystarczy ich ciut
i kiedy nogę na nowym postawię
zdobędę wszystko, nie liczę na cud.

Bo to czas ostatniej już z prób-
planszowa gra (gdzie pulą me życie)
co da mi zwycięstwo, choć może dać grób,
lecz będę walczyć by stanąć na szczycie.


By me, czerwiec 2013

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015