W jednej marzenia, w dwóch wątpliwości,
w trzeciej nadzieje na lepsze dni,
nie zabiorę tylko krzty cierpliwości,
chcę już dobywać, nie tylko śnić.
Wszystkie tęsknoty na progu zostawię
obawy w kieszeń, wystarczy ich ciut
i kiedy nogę na nowym postawię
zdobędę wszystko, nie liczę na cud.
Bo to czas ostatniej już z prób-
planszowa gra (gdzie pulą me życie)
co da mi zwycięstwo, choć może dać grób,
lecz będę walczyć by stanąć na szczycie.
By me, czerwiec 2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz