Ty, który słyszeć chcesz mnie
wybacz, że grzechów nie żałuję
żałować nie będę nawet na dnie
nawet gdy Ty sam mnie oplujesz
Nie mogę już do Ciebie iść
bo nie jest mi wcale wstyd
pokora ma - zdeptany liść
jeśli musisz to się brzydź
Nie potrafię żałować ani chwili
która grzechem jest splamiona
i choćby mnie za to nawet zabili
tęskniąc do niej uśmiechnięta skonam
Nie żałuję szczęścia w grzechu
ciał splecionych pożądliwie
zło czyniących bez pośpiechu
winy spijających chciwie
Skruchy we mnie ani krztyny
nawet nie strasz mnie pokutą
ukochałam wszystkie winy
choć mam duszę teraz strutą
Cierpi dusza ma katusze
bo w pragnieniach nie osłabła
po spełnienie więc wyruszę
choćby do samego diabła...
By me, czerwiec 2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz