Jak dziecko słodycz zlizuję
z palców umazanych czekoladą
smakiem orzechów się rozkoszuję
ekstaza brudzi mą skórę bladą
tabliczkę szczęścia trzymam w dłoni
z palców strużkami do łokcia spływa
żadna jej kropla się nie roztrwoni
chłonę łapczywie, z nią się rozpływam
chciałbyś słodyczą być w ustach moich?
lub czekoladą na mych nadgarstkach?
przed czym uciekasz, czego się boisz?
słodkości została już tylko garstka...
By me, czerwiec 2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz