wtorek, 29 grudnia 2015

Zwycięska

połóż się obok szeptała  bez ustanku
wyciągała chude ręce w moją stronę
tym razem myślałam - wyjdę bez szwanku
a jednak leżę i brak mi sił na obronę

głaszcze moje włosy swoją brudną dłonią
jej śmierdzący oddech czuję na mej szyi 
pocałunki składa tuż nad moją skronią
ostrza najlepsze jej słudzy naostrzyli

gdy uniesie mnie na rękach zwycięsko
triumfując rzuci mym truchłem o ścianę
i każe mi zdychać śmiercią męczeńską
ucałuję jej stopy i przegniłą sukmanę

By me, grudzień 2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015