niedziela, 13 grudnia 2015

***

Wciąż jeszcze Tobą oddycham
czystym szczęścia powietrzem
i tylko w ustach mi zasycha
pragnienie coraz boleśniejsze.

Jak mam zatruć je, wyrzucić?
Czy ulotni się wraz z dymem?
Niech odejdzie i nie wróci,
zwróci się jak wódka z winem.

Po cóż w żyłach moich płynie
krew tętniąca iskrą, żarem?
Jakiej oddać się toksynie
żeby przebrać czary miarę?
By me, marzec 2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015