Długie miesiące nad łożem śmierci
ze łzami w oczach, uśmiechem na pokaz
nie dali szans od życia eksperci
nie pozwalali bujać w obłokach
ze łzami w oczach, uśmiechem na pokaz
nie dali szans od życia eksperci
nie pozwalali bujać w obłokach
Chciałam zawrócić ją z tej drogi
Trzymałam kurczowo mimo jej chłodu
wyrwała mi serce z uśmiechem złowrogim
zwracając zaklęte w kawałek lodu
Trzymałam kurczowo mimo jej chłodu
wyrwała mi serce z uśmiechem złowrogim
zwracając zaklęte w kawałek lodu
A potem umarła (choć nie ostatnia)
pozostawiając sen w tej lodu bryle
co z biegiem czasu się nie ulatnia
a wznieca ogień zmrażając za chwilę
pozostawiając sen w tej lodu bryle
co z biegiem czasu się nie ulatnia
a wznieca ogień zmrażając za chwilę
I w tej udręce nad grobem stoję
raz ją wyklinam, raz się rozklejam
Wiem, że mych pragnień nie zaspokoję
gdy już umarła we mnie Nadzieja.
raz ją wyklinam, raz się rozklejam
Wiem, że mych pragnień nie zaspokoję
gdy już umarła we mnie Nadzieja.
By me, maj 2015
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz