niedziela, 13 grudnia 2015

Walka

z jednych ramion w drugie
zapadamy się, upadamy
nim znów serce się ugnie
przestraszeni uciekamy
z jednych ust do drugich
przelewamy nadzieje
uciekamy w pół usługi
zanim serce stopnieje
co rusz w nową parę oczu
ostrożnie wlewamy marzenia
by zbyt wiele nie poczuć
w tej pustce osamotnienia
przez palce inne palce
co rusz przeciekają
w tej nieustającej walce
wciąż moje przegrywają
By me, wrzesień 2015

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015