z jednych ramion w drugie
zapadamy się, upadamy
nim znów serce się ugnie
przestraszeni uciekamy
zapadamy się, upadamy
nim znów serce się ugnie
przestraszeni uciekamy
z jednych ust do drugich
przelewamy nadzieje
uciekamy w pół usługi
zanim serce stopnieje
przelewamy nadzieje
uciekamy w pół usługi
zanim serce stopnieje
co rusz w nową parę oczu
ostrożnie wlewamy marzenia
by zbyt wiele nie poczuć
w tej pustce osamotnienia
ostrożnie wlewamy marzenia
by zbyt wiele nie poczuć
w tej pustce osamotnienia
przez palce inne palce
co rusz przeciekają
w tej nieustającej walce
wciąż moje przegrywają
co rusz przeciekają
w tej nieustającej walce
wciąż moje przegrywają
By me, wrzesień 2015
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz