Niszczy mnie nieustające wkurwienie
Chcę rozszarpać sama siebie na drobne
Wokół i wewnątrz zasiane zniszczenie
Gnije moje wnętrze w ornamenty zdobne
Chcę rozszarpać sama siebie na drobne
Wokół i wewnątrz zasiane zniszczenie
Gnije moje wnętrze w ornamenty zdobne
Mój uśmiech wygięty w pałąk umarł
We wstrząsach ścian mojej świątyni
Trzyma mnie w pionie półprzytomna duma
Krzyk w mojej głowie... samobójczyni!!
We wstrząsach ścian mojej świątyni
Trzyma mnie w pionie półprzytomna duma
Krzyk w mojej głowie... samobójczyni!!
Zabijam się co dzień na setki sposobów
Morduję w głowie ludzi po kolei
Bo nie zaspokajają mojego głodu
Wciąż babram się w ich flaków brei
Morduję w głowie ludzi po kolei
Bo nie zaspokajają mojego głodu
Wciąż babram się w ich flaków brei
Nie widzę światła, nie czuję ciepła
Trzęsę się z zimna. Już nie chcę więcej!
Za jakie grzechy w to łajno weszłam?
Chcę zadać kres mojej udręce.
Trzęsę się z zimna. Już nie chcę więcej!
Za jakie grzechy w to łajno weszłam?
Chcę zadać kres mojej udręce.
M.Z., kwiecień 2018.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz