niedziela, 27 kwietnia 2014

Epitafium

Wszystko spowite w szarości
Gasną światła jak istnienia
Brak już słońca i miłości
Wszystko w objęciach cienia.

Nie ma nawet iskier gwiazd
I bezgwiezdnej czerni nieba
Ptasich rozćwierkanych gniazd
I okruszków chleba

Nie ma ludzi już wesołych
Tylko z cyrku clownów chichot
i radości w murach szkoły
jest tak cicho, cicho i cicho…

I pochłania mnie ta szarość
I ten smutek bezgraniczny
I ten strach też daje w kość
I ten lęk, ten lęk paniczny

I tęsknota mnie porywa
W świat ten szary, mglisty
I całunem mnie nakrywa
„Śpij w pokoju wiekuistym”


By me, marzec 2011.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015