Mój anioł strwożony
usiadł w kącie, milczy.
Chyba jest na mnie obrażony
mówi mi to wzrok jego wilczy.
Mój anioł to despota!
Gdy słuchać go przestaję
złości się i miota,
biega to znów w miejscu staje.
Krzyczy, skacze - taki wariat!
a dziś usiadł w kącie sobie.
Szepce tylko "Jezus, Maria"
obserwuje co znów zrobię...
Ach aniele mój słodziutki
wyspowiadam się w niedzielę!
Nic nie szkodzi kropla wódki.
Śpij słodziutki mój aniele.
By me, czerwiec 2010.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz