Jest zimno. Nie otwierajcie okien.
Za jasno. Zostawcie je w spokoju.
Otworzę je przed samym zmrokiem.
Idźcie. Nie mam dziś nastroju.
Ciii... bezsens w każdym słowie...
Nie trzaskajcie drzwiami, proszę.
i tak jest głośno w mojej głowie.
Idźcie. Jutro Was wszystkich zaproszę.
Wiecie, chciałabym już zasnąć.
Tylko cieplej się kocem otulę.
Pozwolę tylko świeczkom zgasnąć.
Idźcie proszę, zanim się rozczulę.
A to... Nic. Kupiłam sobie urnę...
Nie... Nie będę dziś już jadła.
Jadłam. Jeszcze dziś nie umrę.
idźcie. Idźcie już do diabła!
By me, marzec 2013.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz