I tęsknię za tą miłością
Z lat szkolnych, spokojnych
Jej czystością, niewinnością,
Bólem tak silnym, upojnym
Za cierpieniem dla cierpienia
Bez powodu, prócz ran serca
Za wzdychaniem do marzenia
W tle nie było tam kobierca
Gdzie nie było planów,
Które mogły nagle runąć
Gdzie nie było gestów, czynów,
Które chciałabym usunąć
Czy nie możesz wrócić
Platoniczne Moje Szczęście?
Me cierpienie teraz skrócić
W litościwym, wdzięcznym geście?
By me, październik 2012.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz