Po dwóch stronach rzeki
W dwóch miejscach na raz
Trzy lata, a jakby całe wieki
Czas jak sen, okrutna mara
Z krwi i kości na jednym brzegu
Tętniąca życiem, żarem, pragnieniem
Nagle zatrzymana w tym życia biegu
Spętana tęsknotą, jest wspomnieniem
Chłodem spowita po drugiej stronie
Milcząca, posępna, żałosna do cna
Odcięta, by nie mógł nikt trafić do niej
Zagubiona w abstrakcyjnych snach
Bezlitosny bieg rzeki rozerwał jej duszę
W świecie iluzji dał nieba skrawek
Łaskawie pozwolił na tych kilka wzruszeń
Persyflaż życia w świecie zabawek.
M. Z., maj 2019
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz