A co jeśli po drugiej stronie jesteś smutny jak my?
Jeśli istnieje tam miłość to czy nie tęsknota?
Patrzysz na nas od naszych łez pobladły
I nikniesz jak w błocie ginie jesień złota.
Jak my za Tobą tak Ty za nami może też
I za tym życiem, które miało zacząć się
Zamiast uśmiechu na Twojej twarzy strugi łez
Jak mam Ci pomóc? Jak pocieszyć Cię?
Za przyjaciółmi, radością wolnych dni
Tęsknisz i pragniesz dotyku ludzkich rąk
Może o przyszłości na Ziemi marzysz i śnisz
A ja nie mogę zbliżyć się choćby o krok.
Ludzie sloganami pocieszyć próbują
Że tam nie ma smutku, łez i nie ma zła
Że nasze łzy Cię obciążają, denerwują
Czy ktoś z nich był choć na chwilę tam?
Jestem z Tobą Braciszku Mój Kochany
Całym sercem pragnę Twojego dobra
Byś był bezpieczny, radosny, roześmiany
I ja byłabym wtedy, weź sobie to wyobraź!
Ale muszę to wiedzieć, muszę być pewna
Nie pójdę dalej nie wiedząc jak się masz
Będę przy Tobie, Twoja dusza pokrewna
Nie martw się Młody, przełamiemy schemat.
By me, maj 2017.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz