że to wszystko miało być na żarty
zapach Twojej skóry nigdy nie poznany
pocałunek tyle co uśmiech warty
i cóż zrobiłam, Mój Ukochany?
koniuszkami palców Ciebie chłonęłam
poznawałam ustami zachłannymi
w Twych źrenicach jak kamień tonęłam
przepadłam tam pomiędzy innymi
by nie całować Twoich rąk z czułością
by nie drżeć w Twoich objęciach cała
że dla żartu nazwaliśmy to miłością
że nie wolno Cię kochać - zapomniałam.
By me, luty 2016.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz