By każdy łyk prowadził ku zapomnieniu
spraw Ty Mocarny Bycie przed którym klękam
bym odnalazła sens w tym osamotnieniu,
które ma trwać, a którego tak się lękam
bym te wszystkie lęki mogła wypłakać dziś
lub spuścić w toalecie gdzie miejsce ich
rano wstać i jeszcze ku szczęściu iść
omijając ludzi tak zepsutych i złych
bym dziś na dnie ostatniej butelki
gdzie Ty Czarcie czekasz niezawodnie
zostawiła na zawsze wszystkie rozterki
i do świata uśmiechnęła się pogodnie
Do Ciebie się modlę, bo nikt inny nie słucha
więc daj litościwie tych kilka chwil dobrych
a potem weź skołatane serce, zepsutego ducha
daj się skusić Mój Panie litościwy, szczodry.
By me, luty 2016.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz