Bolesna prawda dopada mnie we śnie
Tuszuję ją rankiem warstwą makijażu
Czerwoną szminką nakładam śmiech
W sukience uciekam w świat mirażu.
Głodna życia próbuję schwytać słońce
Zamknięte na zdjęciu oprawiam w ramkę
Motyle - skry szczęścia zmierzchem gasnące
Umierają w mych snach gdy oczy zamknę.
Strach, mrok, odór, zgnilizna i śmierć
Otaczają moją zagubioną duszę
Choć nie wiem dokąd zaczynam biec
Brak mi tchu, duszę się i krztuszę!!!
Ramiona, w których szukam ukojenia
Zaciśnięte na moim ciele jak boa
Kruszą moje kości, nie ma znieczulenia
Krzyczę przez sen, o pomoc wołam...
Bolesna jest prawda w tych snach ukryta
O sercu, które dawno przestało bić
I strachu co w szpony je schwytał
Tak chciałabym o innej prawdzie śnić...
M. Z., lipiec 2020
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz