Roztańczone płomyki świec
Do gwiazd wznoszą modły
By było mniej tych gorzkich łez
Które ludzi tu przywiodły
Do gwiazd wznoszą modły
By było mniej tych gorzkich łez
Które ludzi tu przywiodły
Zmarli ich nie potrzebują
Czują się wspaniale
Tylko dzisiaj źle się czują
Widząc nasze żale
Czują się wspaniale
Tylko dzisiaj źle się czują
Widząc nasze żale
Podarujmy bliskim śmiech
I radosne wspomnienia
No bo chyba to nie grzech
Na cmentarnych alejach?
I radosne wspomnienia
No bo chyba to nie grzech
Na cmentarnych alejach?
Mówmy do nich raźnie
Są tuż obok przecież
Choć nie widać ich wyraźnie
Są jak słońce w lecie
Są tuż obok przecież
Choć nie widać ich wyraźnie
Są jak słońce w lecie
Przyszli ogrzać nasze dusze
A my smutni ich witamy
Uśmiech dajmy mimo wzruszeń
Zanim znów ich pożegnamy.
A my smutni ich witamy
Uśmiech dajmy mimo wzruszeń
Zanim znów ich pożegnamy.
M. Z., Listopad 2019.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz