piątek, 1 listopada 2019

Na cmentarnych alejach


Roztańczone płomyki świec
Do gwiazd wznoszą modły
By było mniej tych gorzkich łez
Które ludzi tu przywiodły

Zmarli ich nie potrzebują
Czują się wspaniale
Tylko dzisiaj źle się czują
Widząc nasze żale

Podarujmy bliskim śmiech
I radosne wspomnienia
No bo chyba to nie grzech
Na cmentarnych alejach?

Mówmy do nich raźnie
Są tuż obok przecież
Choć nie widać ich wyraźnie
Są jak słońce w lecie

Przyszli ogrzać nasze dusze
A my smutni ich witamy
Uśmiech dajmy mimo wzruszeń
Zanim znów ich pożegnamy.

M. Z., Listopad 2019.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015