Choć powodów znaleźć mogłabym sto
Smutek mój dziś nie ma przyczyny
Chwycił za serce i porwał mnie na dno
Gdzie pomocy brak, litości krztyny
Tam strach wielkie oczy otwiera
Samotność mą przed lustrem stawia
Śmierć nachalnie się o mnie ociera
Bóg surowo ratunku odmawia
Blednę w panicznym lęku
I pragnę tylko przytulenia
Nie mogąc znieść szyderczych słów dźwięku
"Nie uciekniesz od przeznaczenia".
M. Z., wrzesień 2019.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz