Świat się rozpada
Bo ludzie twardo po nim stąpają
Echo płaczących
Niesie się wprawiając go w drgania
Płaczą kurczęta
Które wyprodukowano
Pozbawiając matki
I beztroskiego gdakania
Płaczą krowy
Prowadzone na rzeź
Lub umierające z braku miłości
Świat się rozpada
Od nadmiaru łez
Braku ludzkiej przyzwoitości
Nasza Ziemia umiera
Bo nikt nie rozmawia z drzewami
A drzewa zdarły sobie krtanie
Potem zamilkły przestraszone siekierami
Wieczne im odpoczywanie
Ziemia nie oddycha
Płuca jej czarne od dymiących kominów
I dym zasłonił chmury,
Których można by się złapać
I uwolnić od topornych kroków jej córek i synów
Co już nigdy nie pojmą, że stworzeni są by latać.
M.Z., styczeń 2019
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz