Dowodzę watahą wilków, rozmawiam z trawą
Spoglądam w oczy czarnej panterze
Uciekam ze stadem koni przed złowieszczą jawą
Bywam z krową na spacerze
Spotykam w windzie śpiewające krasnoludki
Odprawiam egzorcyzmy, widuję szatana
Byłam raz Królewną Śnieżką wielkości mrówki
Na kawie byłam u samego batmana
Wspinam się, lub spadam ze skarp z uporem
Pływam w wartkich wodach pokonując słabości
Odwiedzam fast-foody z hollywoodzkim aktorem
Czasem papież przyjeżdża do mnie w gości
Jestem nagminnie uwodzona przez kota
Mam układy z wiewiórką i świnkami morskimi
Ubieram się w barwy szczerego złota
Dzielę się kiełbasą z bezdomnymi.
Często bywam w kosmosie, na innych planetach
Odwiedzam światy równoległe, rozmawiam z duszami
A w tym przykrym świecie wciąż tylko czekam
Aż zamknę oczy by żyć sennymi przygodami.
M.Z., styczeń 2019.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz