Drogę śmierci pokonuję każdego dnia
Tysiące scenariuszy, pytań bez odpowiedzi...
Koszmar. Ten koszmar ciągle trwa
Ten widok w mojej głowie siedzi
Tysiące scenariuszy, pytań bez odpowiedzi...
Koszmar. Ten koszmar ciągle trwa
Ten widok w mojej głowie siedzi
Drzewo, Twoje auto, światła. Ty tam...
Każdego dnia przy tym drzewie widzę
Czasem krzyczę, "dlaczego?" pytam
Płaczę. Tych łez się nie wstydzę.
Każdego dnia przy tym drzewie widzę
Czasem krzyczę, "dlaczego?" pytam
Płaczę. Tych łez się nie wstydzę.
A czasem puszczam muzykę na full
By zagłuszyć te bolesne myśli
Wspomnienie, które zadaje mi ból
Oddalić chcę, na chwilę zamyślić
By zagłuszyć te bolesne myśli
Wspomnienie, które zadaje mi ból
Oddalić chcę, na chwilę zamyślić
Jakby to nigdy się nie wydarzyło
Jakbyśmy się mogli spotkać zaraz
Jakby tego drzewa tu wcale nie było
Mijam je szybko lekceważąc zakaz
Jakbyśmy się mogli spotkać zaraz
Jakby tego drzewa tu wcale nie było
Mijam je szybko lekceważąc zakaz
I nie zapalam nawet świeczki
Bo przecież nic tu nie zaszło
Lecz od tego nie ma ucieczki
Twoje życie na nawsze tu zgasło.
Bo przecież nic tu nie zaszło
Lecz od tego nie ma ucieczki
Twoje życie na nawsze tu zgasło.
M.Z., kwiecień 2018.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz