Jak nad przepaścią stoję przerażona
Dookoła ciemność, otchłań pod nogami
Spadnę, lub ta ciemność mnie pokona
A nieopodal świat - ten z ludźmi i bogami
Patrzą na mnie, lecz nie ustają w drodze
Uśmiechają się jakby nic się nie działo
Jak za szkłem koszmar swój przechodzę
Wydaje mi się, że nikogo tak nie bolało
Nikt nie był w mojej skórze w szczęściu
Które dawałeś w tysiącach zdarzeń
Co mogą wiedzieć o Twoim odejściu
Gdy upadają największe z marzeń?
Gdy upada przyszłość, miłość umiera
odchodzi czułość, zdolność kochania
Serce żywą raną się otwiera
Każdy dzień jest sztuką przetrwania.
Nie mogę się z nikim porozumieć
Jest tak źle Najdroższy Mój Bracie
Tylko Ty mógłbyś wszystko zrozumieć
Tylko Ty - i tyle w temacie.
By me, kwiecień 2017.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz