Zostawiłeś pustkę rzeczywistą i namacalną
Której nikt i nic nigdy nie uzupełni
Pustkę ostateczną, nieodwracalną
Której ani opisać ani zrozumieć w pełni.
A przed jej ścianami bez drzwi, bez okien
Sprawy tylko nasze, znaki bez słów
Sentencje z przymrużonym okiem
Śmiech do łez, nie zaistnieją znów.
A świat popędził, śmiechu potrzebuje
A świat odbija się od jej blaszanych ścian
Echem nachalnie do życia przywołuje
Nieświadomy. Czas nie zabliźnia ran.
By me, styczeń 2017.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz