Rozpędzona rzucam Ci się na szyję
Umarłam, niech świat mi zazdrości!
Jestem przy Tobie, teraz już żyję.
I to jedyne marzenie jakie teraz mam
Wizja, którą buduję co dzień na nowo
Twój uśmiech, każdą iskrę jego znam
Cieszysz się, znów jestem z Tobą.
Śmiejemy się, tak jak to czasem bywało
Jak wariaci, jak w tej sklepowej kolejce
Co z tego! Jest pięknie, jakby nic się nie stało
Znów jesteśmy razem! Dygoce moje serce.
I rozpada się za chwilę gdy oczy otwieram
Bo nie wiem jak długo przyjdzie mi czekać jeszcze
Może przyjdź już Braciszku, ja już się zbieram
Większej tęsknoty już w sobie nie zmieszczę.
By me, styczeń 2017.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz