sobota, 16 października 2021

Klucz

Gmach wszystkich moich lęków 

Oparty na solidnych fundamentach 

W brzydocie swej pełen wdzięku

Otwarte drzwi - brama na cmentarz 


W środku zamknięte komnaty 

Klucz do wszystkich jest jeden

Magiczny, sprytnie ukryty 

Gdzieś pomiędzy piekłem a niebem 


Dziś noszę go jak talizman 

Symbol zwycięstwa z cierpieniem

Duszę nie jedna zdobi blizna

Jestem wygranym człowiekiem 


Komnaty otwarte szeroko 

Wpuściłam światło pomiędzy mrok

Strachy wychylają czasem oko

Lecz potrafię ukołysać ich zło 


Mruczę po cichu o sile miłości 

Która przenika na wskroś 

Świat pełen niedoskonałości 

Szeptem zamieniłam w schron.


M.Z., październik 2021

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015