poniedziałek, 25 stycznia 2021

Nowy Świat (2)

Bezdomna w cielesnym płaszczu

Wędrowałam wśród obcej mi rasy

Nie znając języka, prócz mowy płaczu

Wciąż pod górę wiodły mnie trasy


Wspinałam się w drogach pod prąd

Oddalając się od zgiełku świata

By być bliżej gwiazd i oby dalej stąd

Od miejsc gdzie strach, cierpienie i strata


Dziś schodzę z najwyższej z gór 

Zdobyłam ten szczyt w samotności 

Wnikając w swój najgłębszy ból 

Wracam do świata pełna miłości 


Chcę znaleźć swój dom wśród Was

Trzymając czyjąś ciepłą dłoń

Pokochać chcę płynący obok czas

Zaprzestaję walk i składam broń


Staję ze szczęściem twarzą w twarz

Prowadzić mnie bedzie Ariadny nić 

Akceptuję ten przyciasny płaszcz

Otwieram ramiona gotowa by żyć. 


M. Z, styczeń 2021

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015