niedziela, 6 września 2020

Ludzie-Kamienie

Na planecie Niebo trwa beztroska

Niesforni cherubini puszczają kaczki

Po zachmurzonym Jeziorze Rozstań

Kamienie zsyłając na wieczne tułaczki


Spadają na Ziemię jak łzy samego Boga

Ubrane w dusze, zesłane w zaświaty

Gdzie dotyka ich życia dola złowroga

Po raz pierwszy delikatne są jak kwiaty


A inni jakby czuli, że to kamienie

Bo rzucają nimi, w rozpaczy i gniewie 

Skazując ich na ogromne cierpienie

Czemu muszą cierpieć nikt z nich nie wie


Ból, strach, miłość - wszystko tu nowe

W świecie emocji rodzące się marzenie 

Zabijane bez litości jednym słowem 

Jak dobrze było być  kamieniem... 

 M. Z., wrzesień 2020. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015