Wypowiedziałam już tyle słów
Do Boga, Aniołów, Wszystkich Świętych
Do Ciebie te najpiękniejsze z mów
Lecz ból niewypowiedziany, zawzięty
Przeczytałam tyle mądrych ksiąg
O śmierci życiu po życiu, stracie
Z dedykacjami żałobnych wstąg
A tylko więcej pytań, Kochany Bracie
Wyśniłam tyle pięknych marzeń
O tym co było i co mogłoby być
Alternatywny przebieg zdarzeń
Wciąż o szczęściu potrafię tylko śnić
Roznieciłam tyle tańczących płomieni
Tyle intencji w imię naszego dobra
A wciąż zabłąkani w królestwie cieni
Nie dane nam słońca ni siebie oglądać.
M. Z., sierpień 2019.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz