niedziela, 18 listopada 2018

Tratwa ratunkowa

Położyć się na tratwie, płynąć
Przyjmować słońce łzami
Dziękować wodzie uśmiechem
Przeminąć
Niepostrzeżenie, lekko
Nie żegnając się z Wami

W kwiecistej sukience 
Czuć się kobieco
Oddychać jak nigdy głęboko
Blady róż ust rozświetlić
Policzków podnietą
Odpłynąć za horyzont
Gdzie nie zajrzy ludzkie oko

Przepłynąć granicę między jawą a snem
Bez grzmotów, łez i bez oklasków
Zjednoczyć się z życiem, ze śmiercią
Być tłem
Obudzić się ptakiem
Witającym dzień o brzasku.

MZ., listopad 2018

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015