sobota, 1 września 2018

Zamknięta


Jest coraz gorzej wbrew przewidywaniom
Moje serce nie dostraja się do rzeczywistości
Bije wszystkich wokół coraz mocniej raniąc
Stałam się królową w Zamku Pustki i Nicości

Miłość umarła u mych stóp błagając mnie
Chciała powrócić nie potrafiłam jej sprowadzić
Do miejsca gdzie błąkam się w półśnie
Prościej było ją zdeptać, najłatwiej zabić

I teraz bliscy dotąd stali się bardzo dalecy
Nie potrafią mnie zrozumieć nie wybaczają
Wpatrzona w płomień dogasającej świecy
Widzę jak jeden po drugim mnie opuszczają

A ja nie potrafię tego zatrzymać, odwołać
Choć sprawiam ból sobie może szczególnie
Zamarzam zaciskam zęby o pomoc nie wołam
Umieram zamknięta w tym ciele jak w trumnie

M.Z., wrzesień 2018


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015