środa, 22 sierpnia 2018

***

czas upływa i czas nie mija wcale
jak rzeczka za naszym garażem
woda w niej płynie lecz nie jest dalej
by cofnął się daremnie marzę

miesiące mijają ja w miejscu stoję
w tą prawdę okrutną uwierzyć nie mogąc
nigdy z tą marą się nie oswoję
nie Jemu śmierć zadaję lecz bogom

wszystkim istotom poza tym światem
które spisały nam taki los
co rozdzielając siostrę z bratem
zadały ten niszczycielski cios

stoję dziś nad tą płynącą rzeką
potworna myśl z czeluści wyziera
nie wiem czy On gdzieś w ogóle czeka
i żyć nie chcę i nie chcę umierać

czy tamten świat dobry być może
co wyznacza trudy, układa intrygi
gdzie jesteś teraz katolicki Boże
nie wstawaj, nie trzeba fatygi

nie chcę już łaski nie chcę do nieba
chcę wody cofnąć szaleńczo spienić
by do nas wrócił tego mi trzeba
przyjął życzenia w dniu swoich imienin

M.Z., 
22 sierpnia 2018, Cezarego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015