Niby nic nadzwyczajnego
Od dawna się tam wybieram
Teraz było w tym coś strasznego
Tym razem nie chciałam iść
Trzymał mnie ten świat
Jak nigdy chciałam żyć
Czy możesz to zrozumieć, Brat?
Chyba chciałabym tu pobyć
Sprawdzić te kilka niespodzianek
Pisane mam by je zdobyć
Perełki szczęścia dla mnie zsyłane
Śniło mi się, że umieram
Koszmar, już nie marzenie
Dziś na życie się otwieram
To moje przebudzenie.
M.Z, wrzesień 2017
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz