poniedziałek, 18 września 2017

Melancholia



Melancholia spadających liści -
Czymże jest? Czemuż smutkiem?
Jedynie snem który się nie ziści
To  tęsknoty małe,  malutkie.

W oddechu wiatru – tchnienie życia
A deszcz, to deszcz, nie łzy przecież
I słonce wygląda czasem z ukrycia
Czemu uśmiecha się do mnie? Nie wiem.

Odwzajemnię ten uśmiech bez powodu
Zatańczę w deszczu póki po prostu żyję
Ogrzeję w dłoniach czyjeś serce z lodu
I moje choć z drewna czasem zabije.

M.Z., wrzesień 2017

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015