Staram się jak potrafię najlepiej
Żebyś zobaczył mnie jaką znałeś
Żebyś uśmiechał się tam w Niebie
I śmiał jak zwykle ze mną się śmiałeś.
Żebyś nie musiał co chwila sprawdzać
Czy jeszcze jakoś wytrzymuję tu
Nie przestanie boleć okrutna prawda
Ale uśmiecham się szczerze znów
I czasem bawią mnie głupie rzeczy
I śmieję się głośno, śpiewam nawet
A serce, które ból okaleczył
W porywie czasem zastuka głupawe
Więc może Dzieciaku czas już iść dalej
Pracować nad sobą, nad swoim rozwojem
Jeśli będziemy pracować wytrwale
Niezniszczeni spotkamy się tam oboje.
Tylko sobie to wyobraź, Brat!
Podajesz mi rękę śmiejąc się w głos
I nie możemy przestać się śmiać
Tak może być, tylko uwierzmy w to!
M.Z. wrzesień 2017
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz