Straciłam siły i chyba upadnę teraz
Nie mogę już z Tobą rozmawiać
Każde słowo, myśl serce rozdziera
Boli gdy Twoje imię wymawiam
Gdy wszyscy wspominają już tylko ze śmiechem
Mnie boli tak jak wcześniej nie bolało
Krzyk odbija się w mojej głowie echem
Tylko tak cierpieć mi przystało
Dobrą minę robię do tej gry jak trzeba
Ale chcę już się położyć i płakać
Chciałam zajrzeć za Tobą do Nieba
Lecz mi nie wychodzi, postawili zakaz
I czekam na Ciebie, na sen jak zbawienie
Ale już Cię nie ma, już Cię nie czuję
Wszyscy zostawiają mnie z takim cierpieniem
Nie chcą patrzeć jak bez Ciebie wariuję.
Ale w porządku nie chcę już nikogo
Bo i ja nic od siebie nie potrafię dać
Tylko Ty przyjdź choć na chwilę, na słowo
Bym przestała już tak bardzo się bać.
Że nigdy już nie wrócisz, że zostanę sama
I o Tobie bojąc się wspomnień zapomnę
Przyjdź nim zatrzaśnie się na zawsze brama
I rozpadnie się serce z bólu nieprzytomne.
By me, luty 2017.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz