pomiędzy topolami, między wierzbami
zaszumiał wiatr niespokojnie
a może to były klony z leszczynami
topole brzmią bardziej dostojnie
więc siadła dziewczyna tam właśnie
między topolami, płaczącymi wierzbami
pogrzebać chciała resztki swoich natchnień
wiatr prosto w jej serce dmuchnął wspomnieniami
i rozczuliła się strasznie widmem zgnębiona
pocałunków rozpostartych nad jej ramionami
i nie wiedziała czy to sen czy jeszcze ona
zagubiona tam pomiędzy topolami
jej oczy zamglone nie wiedziały znów
urojenie to czy obok przeszedł on
zostawiła więc mogiłę swych odległych snów
a płaczą nad nią leszczyny i płacze nad nią klon.
By me, lipiec 2016.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz