w świecie, w którym nie wolno mówić o smutku
nie wolno nadawać mu imion ani z nim żyć
zmieniam uśmiechnięte maski ciągle bez skutku
coraz trudniej każdą z nich z siebie zmyć
nie wolno nadawać mu imion ani z nim żyć
zmieniam uśmiechnięte maski ciągle bez skutku
coraz trudniej każdą z nich z siebie zmyć
coraz trudniej w lustrze rozpoznać siebie
w tysiącach zdjęć swoją duszę odnaleźć
żyć nie utonąwszy w bezradności i gniewie
przekonując, że czujemy się wspaniale
w tysiącach zdjęć swoją duszę odnaleźć
żyć nie utonąwszy w bezradności i gniewie
przekonując, że czujemy się wspaniale
w tym świecie strach się przyznać do miłości
mądrze uciekać od tej wzajemnej zwłaszcza
nie warto obnażać uczuć do rozgrzanych kości
choć bardzo chcemy życia to nie upraszcza
mądrze uciekać od tej wzajemnej zwłaszcza
nie warto obnażać uczuć do rozgrzanych kości
choć bardzo chcemy życia to nie upraszcza
w świecie gdzie nie ma jednej prostej drogi
i kamienia przy, którym można się zatrzymać
gdzie nie ma czasu patrzeć pod własne nogi
nie da się żyć, można tylko jakoś wytrzymać.
i kamienia przy, którym można się zatrzymać
gdzie nie ma czasu patrzeć pod własne nogi
nie da się żyć, można tylko jakoś wytrzymać.
By me, kwiecień 2016.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz