Gdy przychodzi dzień jak dziś
Smutny, deszczowy
Chcę w tym deszczu sobie iść
Bez nakrycia głowy
Ukryć moich łez potoki
Zszarzeć, zniknąć
Po cichutku stawiać kroki
Żeby potem krzyknąć
Wydać okrzyk wyzwolenia
Gdy zobaczę tęczę
Uśmiechając się do cienia
W górę unieść ręce
Musnąć palcem słońce
Ogrzać się w zachwycie
Związać z sobą wszystkie końce
I docenić życie
Bosą stopą dotknąć ziemi
Poczuć tętno tego świata
Niech w mym sercu się zieleni
Dziś już mogę wracać
Kiedy przyjdzie dzień jak dziś
Smutny, deszczowy
Zechcesz w deszczu ze mną iść
Bez nakrycia głowy?
Monika Zalewska
Czerwiec 2022
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz