czwartek, 1 lipca 2021

***

Niebo upomniało się o swoją dolę

Łapczywie rozchwytywaną łagodność

Słodycz uśmiechu 

Czy musi tak boleć?

Słony smak ma Twoja wolność


Niebo zabrało nam Ciebie Kochany

Serce pełne miłości ustało

Został nam smutek

Znów otwarte rany

I jeszcze na chwilę drogie Nam ciało


Niebo wyrwało z rąk naszych Skarb

Twoją serdeczność i ciepło

Zabrało jedną ze szczęścia barw

Których tak mało

Że w garści się mieszczą


Niebo nam chyba pozazdrościło

Twego oddania i serca dobrego 

Znajomą pustkę nam przywróciło

Żal tak ogromny

Brzmiące w trzewiach

"dlaczego?"


M.Z., lipiec 2021

-tacie-



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015