sobota, 24 kwietnia 2021

Niepewność

Złakniona słońca

Świętego pokarmu duszy

Nadstawiam policzek

Może zaboleć


Lód rani serce

Gdy od ostrza się kruszy

Zawsze jest szansa

Zranię się lub wyzwolę


Ciepło promieni

Delikatnie smaga

Przywodząc na myśl

Średniowieczny bicz


Choć skuta strachem

Nie zamierzam błagać

Złoży pocałunek

Lub zada kolejne z blizn


Jestem jaka jestem

Utuli mnie lub zniszczy

Przyjmę całe ciepło

Lub zniosę cios


Dziś pragnę żyć

Powstałam ze zgliszczy

Nadstawiam policzek 

Nieodgadniony los


M.Z., kwiecień 2021

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015