Głos, Twoja twarz - tak wyraźne, świeże
W biegu zatrzymuje zapiera dech
Nie wierzę Dzieciaku, nie wierzę!
Sekundowe migawki przed oczami
Twoje reakcje - żarty, gesty, miny
Uniesienia brwi między wierszami
A tu zegar puste odlicza godziny
Stoję przed nim i czekam uparcie
Przed chwilą tu byłeś, przed chwilą przecież
Cofnę wskazówki, stoję na warcie
Nie zostawisz mnie samej na świecie
Nawet dotyk Twój we śnie tak realny
Twój ciepły policzek, dłoń kochana
Byłeś przed chwilą, prawdziwy, namacalny
Zawróć, nie ta droga nam pisana!
Zawróć! Czekamy na Ciebie wszyscy
Dlaczego tak okrutny jest dla nas świat?
Jak można rozdzielać tak sobie bliskich?
Nie rozumiem, no nie rozumiem, Brat.
By me, czerwiec 2017.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz