bez Ciebie, bez Ciebie nie żyję już
kolejne minuty walką o przetrwanie
niepewnością gdy wciąż brakuje tchu
nie istnieję już gdy Ciebie brak
staję się dopiero w Twoich ramionach
pełnią i szczęściem, żyję już tylko tak
inaczej konam, bez Ciebie konam
nie pozwól mi zgubić się w ciemności
spraw bym rozbłysła pełnią światła
połóż na zawsze kres mojej samotności
nim zniknę cierpieniem pobladła
nim zatracę zmysły, zagubię siebie
przyjdź i swoim ciepłem uratuj mnie
moją miłość nim na zawsze pogrzebie
tęsknota co ostrą brzytwą tnie.
Be me, styczeń 2016
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz