sobota, 25 października 2014

Jesień

strącając złote listki
mieszając je z błotem
z twarzą tarocistki
idzie jesień z powrotem


kałużą brunatną zakwita
odbiciem w niej wyszydza
tęsknotami cała spowita
niespełnieniem świat zohydza


wiatrem śmieje się w oczy
deszczem zmywa złudzenia
niecnie przez świat kroczy
szeptem depcząc marzenia


By me, październik 2014

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Jestem ćmą. Żyję w ciemnościach. Światła wiecznie pragnąc odbijam się od ścian. - by me, 2015