Zanim kolejną tabletkę zażyję
Zanim ucichną mych myśli tysiące
Pozwólcie powiedzieć - ja żyję!
A oczy Wasze są tak wątpiące...
Nim umilkną w mej głowie krzyki, podszepty
Truciznę z mej głowy zabierze noc cicha
Powiem Wam - nie ma na to recepty,
Ja żyję i żyć będę do licha!
Zanim uśmiechnę się sennie i błogo
A proszek zadziała w mych żyłach
Powiem - nie zrównacie mnie z podłogą
Wasza podłość mnie nie zniszczyła.
Teraz zasnę, zemsty plan powstrzymam
Jutro zacznę od nowa, z pasją i mocą
Wasze zwątpienie w ten sposób przetrzymam
Tak bede walczyc. Jest w końcu o co.
By me, kwiecień 2013
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz