Szczęście się we mnie rozpanoszyło
Spycha w głąb niechciane emocje
Ale to co najbardziej krzywdziło
Teraz krzyczy jeszcze głośniej!
Jakby z prerensją, że są pomijane
A mają tak wiele do powiedzenia
Że nigdy już nie zostaną wysłuchane
Płaczą nieutulone skrzywdzenia
Echa odległej przeszłości nieusprawiedliwione
Też domagają się czułości
Rany nigdy nie zabliźnione
M.Z., marzec 2024
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz